Wielu pacjentów trafia do gabinetu z rozpoznaniem: „przewlekłe zapalenie”. Próbowali już maści, tabletek, a nawet bolesnych zastrzyków sterydowych. Ból znika na chwilę, a potem wraca. Dlaczego? Ponieważ leczenie objawowe nie rozwiązuje problemu strukturalnego.
Mechanizm „budzika”
Organizm ma niesamowite zdolności naprawcze, ale w pewnym momencie, przy przewlekłych przeciążeniach, ten proces „zasypia”. Stan zapalny przechodzi w stan degeneracji. Tkanka jest słaba, a gojenie stoi w miejscu. Fala uderzeniowa to potężny impuls akustyczny, który działa jak budzik.
Fala to kontrolowany bodziec dla zwłókniałej tkanki. Siłę fali dobieram tak, żeby tkankę pobudzić, a nie uszkodzić. Organizm dostaje sygnał: „Tu jest awaria! Napraw to!”. Zaczyna się neowaskularyzacja, czyli tworzenie nowych naczyń krwionośnych. Krew przynosi tlen i budulec, a kolagen zaczyna się przebudowywać.
Kiedy warto wybrać tę metodę?
Fala uderzeniowa to uznana metoda leczenia entezopatii, czyli chorób przyczepów ścięgien. Ostroga piętowa, łokieć tenisisty, kolano skoczka czy ból ścięgien barku są na liście wskazań Międzynarodowego Towarzystwa Leczenia Falą Uderzeniową (ISMST).
Pełną listę problemów, przy których stosuję falę, znajdziesz na stronie Fala uderzeniowa.